9 lipca 2012

Podsumowania, podsumowania...

Zebrało się wreszcie dość wieści, żeby podsumować co się na blogu i w życiu dzieje. Po pierwsze - ale upał! Jak wiedzą moi przyjaciele jestem dość ciepłolubnym stworzeniem, ale to już jest przesada, kiedy trzeba w takie dni pracować, zwłaszcza na sali pozbawionej zbawczej klimy. Na szczęście to się...