12 lutego 2019

Wicca Study Group 2019 - relacja z Warszawy


W dniach 8-10 lutego w Warszawie odbyła się kolejna edycja Wicca Study Group. Gdyby uwzględnić wszystkie te edycję, które miały miejsce również na Wiccanisku okaże się, że była to już ósma (sic!) edycja! 
Ze względu na to, co nasza ekipa Wiccańskiego Kręgu ma w tym roku więcej na głowie niż zwykle (czym bez przerwy się tłumaczymy...), wróciliśmy do formatu konferencyjnego. Zamiast kolejnego Wiccaniska i wyjazdu w głuszę, spotkaliśmy się w centrum Warszawy, oglądając jej bardziej "biznesowe" oblicze.

Z większością uczestników udało mi się spotkać już w piątkowe popołudnie na integracji w pubie The Taps, przy ulicy Sienkiewicza 4. Udało się nam porozmawiać o podstawowych zagadnieniach na temat wicca - czym ona właściwie jest, czym zdecydowanie nie jest i do czego ta cała inicjacja. Mimo początkowej zachowawczości, większość szybko się rozgadała i spędziliśmy razem bardzo miły wieczór.
Tu siedzieliśmy, zajmowaliśmy cały ten kąt, nie zmyślam! (materiały promocyjne)
Z kopyta ruszyliśmy w sobotę rano. Umówieni byliśmy w Centrum Konferencyjnym ADN na dziewiątą. To tam właśnie spędziliśmy większość weekendu. Po kilku słowach wstępu zaczął się wykład Agaty (przygotowany z pomocą Ewy) na temat Wiccańskiego Koła Roku, opowieści o Bogach, wyznaczanej przez kolejne pory roku i Sabaty. Kolejna była Vivien, która opowiadała o inicjacji do wicca - jak ważne jest, by znaleźć odpowiednią dla siebie grupę i jak istotny jest nie tylko sam rytuał, ale i okres przemian. Wykład ten był o tyle ciekawy, że Vivi wspominała o swoich doświadczeniach z poprzednią grupą magiczną, której częścią miała się stać, a która okazała się bardzo niekomfortowym środowiskiem.
Następnie nastał czas na przerwę lunchową. Wraz ze sporą grupą wybrałam się do Manty - restauracji z kuchnią uzbecką, którą mogę polecić, bo chociaż knajpa niepozorna, to jedzenie było pyszne.

Posileni wróciliśmy do ADN, do Atrium Tower, gdzie Jacek opowiedział o najistotniejszych aspektach wiccańskiego rytuału. Chyba się tremował, bo bardzo szybko chciał zejść ze "sceny", ale mu nie daliśmy i wypytaliśmy o wszystkie szczegóły ;) Następnie Arek opowiadał o różnych punktach widzenia wiccan na duchowość. Zagadnienie o tyle ciekawe, co trudne do objaśnienia, ponieważ wiccanie nie mają jednoznacznych wierzeń, a każdy z nas może inaczej odbierać rytuały, Bóstwa i świat, pomimo wspólnej praktyki.

Atrium Tower, Jana Pawła II 25 (materiały promocyjne)
Wieczorem, po 18:00 zebraliśmy się w Szkole Tańca Hamsa, gdzie pozwolono nam skorzystać z jednej sal. To tam odbył się otwarty rytuał Imbolc, na który zaproszeni byli wszyscy uczestnicy WSG. Wspaniałą ceremonię opracowała Nefrestim, która czuwała również nad salą i wszystkimi szczegółami. Na medale zasługują też Agata, Verm i reszta ekipy, która przygotowała salę, bo nie łatwo jest zasłonić wszystkie lustra w sali do nauki tańca! (Zwłaszcza, że, mea maxima culpa, źle przeliczyłam niezbędną ilość materiału do ich zasłonięcia...)
Podczas rytuału powitaliśmy Dziecko Słońce i byliśmy świadkami metamorfozy Starej Bogini w Młodą Dziewicę, wszystko z towarzyszeniem łagodnej muzyki, mistycznej mgły i emocjonalnych przeżyć, które dotknęły serc wielu uczestników tego wydarzenia.

Wnętrze Hamsy (materiały promocyjne)
W niedzielę od rana Verm opowiedział pokrótce wiccańską historię, przy czym nie obyło się oczywiście bez anegdotek o Gardnerze, Sandersie i całym pokoleniu założycieli współczesnego czarostwa, oraz rozmówek o historii wicca w Polsce. Cóż... jest ona króciutka, ale niewątpliwie sami kreujemy ją na co dzień. No i na dobry koniec, trochę się rozruszaliśmy na warsztacie o magii i energii, który poprowadziłam. Po teoretycznym wstępnie zrobiliśmy razem z uczestnikami kilka różnych energetycznych ćwiczeń, które, mam nadzieję, pomogą im w ich własnej pracy z energią.

I tak zakończył się ten fantastyczny, choć pracowity weekend. Tak się cieszę, że wszystko poszło dobrze! Wiem, że większości uczestników impreza bardzo się podobała, zebrałam też kilka uwag, więc wiem, co możemy poprawi w przyszłości. A byłam tam zestresowana, że ledwo zjadłam śniadanie, tak mi się łapki trzęsły z nerwów! Wasze uściski, drodzy uczestnicy, podczas emocjonalnych pożegnań, wynagrodziły mi cały wysiłek z nawiązką.
Oczywiście nie byłam sama, tym bardziej dziękuję wszystkim prowadzącym Wicca Study Group 2019 - Agacie, Arkowi, Ewie, Jackowi, Nefrestim, Vermowi i Vivien a także reszcie ekipy Wiccańskiego Kręgu za jakże ważne wsparcie moralne ;)


Wiem, że było więcej chętnych, niż mieliśmy miejsc. Bardzo dziękuję wszystkim za tak duże zainteresowanie! Na pewno nie jest to ostatnia taka organizowana przeze mnie i ekipę WK impreza. Dlatego czytajcie artykuły na naszej stronie, wchodźcie na fanpage Wiccańskiego Kręgu na Facebooku i naszą grupę, tam wszystkie informacje pojawiają się na bieżąco. No i już niedługo nowe materiały i nowe niespodzianki!
Zerknijcie też na Fanpage Czarowniczego Bloga, tam więcej zdjęć, informacji (w tym o spotkaniach, na które się wybieram) i nowinek.
I oczywiście do zobaczenia na następnych spotkaniach i wydarzeniach.
Cudownej wiosny Wam życzę!

0 komentarze:

Prześlij komentarz