24 lipca 2014

Droga czarownicy - część 3 - Krok w tył, skok do przodu

Wejście do Awarii przy Garncarskiej wcale nie okazało się takie łatwe. Niesiona na skrzydłach inspiracji podfrunęłam pod drzwi... i odkryłam, że nie wiem, co dalej ze sobą zrobić. Weszłam ostrożnie do środka - pusto, tylko jedna grupa 3-4 osób siedzi pod ścianą. To pewnie oni - eklektyczna zbieranina...

22 lipca 2014

Droga czarownicy - część 2 - Internet

To nie było tak, że kiedy tylko spojrzałam na te strony, zapragnęłam zostać czarownicą. Magia fascynowała mnie od dziecka - to prawda, ale nie taka. Piękne czarodziejki, magowie z wysokich wież, maleńkie wróżki mieszkające w pniach drzew, stare wiedźmy z magicznymi kotłami i szklane kule - to świat...

18 lipca 2014

Droga czarownicy - część 1 - Początek

Kiedy zbierałam na FB listę tematów, którymi moi Czytelnicy byliby zainteresowani, pojawiła się prośba o notkę o tym, jak zostałam arcykapłanką drugiego stopnia. Zastanawiałam się jednak, od kiedy zacząć - gdzie moje stawanie się arcykapłanką tak na prawdę się zaczęło. Po krótkim namyśle stwierdziłam,...

14 lipca 2014

Ortopraksja - dlaczego nie możesz "wierzyć jak wiccanin"

Rozmawiając z wieloma osobami nie będącymi inicjowanymi w Wicca, ale jednak chcącymi nazywać się wiccanami, wielokrotnie zderzałam się z pytaniem: "Dlaczego odmawiasz mi nazwy 'Wicca', kiedy wyznaję tych samych Bogów, co wiccanie? Kiedy wierzę w to, w co wierzą wiccanie?" Przyznaję teraz - wielokrotnie...

10 lipca 2014

8 lipca 2014

Garść cukierków i dziesięć kawałków

Kochani Czytelnicy! Obiecałam, że wstrzymam się z kolejnymi podsumowaniami na jakiś czas, ale myślę, że garść bieżących informacji się przyda. Po pierwsze - przypominam o KONFERENCJI DUCHOWA ALCHEMIA jeszcze cały czas można na nią zgłaszać! Będzie na prawdę wielu niesamowitych gości, zarówo prelegenci...

4 lipca 2014

Cukierek przez papierek

Zaproponuję Ci dziś pewne ćwiczenie. Wyobraź sobie, Kochany Czytelniku, że leży przed Tobą cukierek. Jest cały twój, więc możesz z nim zrobić co zechcesz. Z jednym wyjątkiem. Nie możesz go zjeść. W pierszej wersji powyższego akapitu użyłam sformułowania "Nie wolno Ci go zjeść", ale zmieniłam je....